wtorek, 6 września 2016

moje wymarzone życie przy garze.

Gdybym dziś miała wybrać jedną jedyną czynność, którą będę wykonywać do końca życia, bez możliwości zmiany decyzji, byłoby to: tadadadaam -  stanie przy garach w dobrze zaopatrzonej kuchni i pichcenie dla mojej rodziny szybkich i prostych, zdrowych i smacznych dań. Sama się zdziwiłam, gdy dziś o tym pomyślałam (a ta szaleńcza myśl naszła mnie - a jakże - w trakcie gotowania obiadu). Stałabym tak nad tą swoją kuchenką, dorzucając co rusz nowe warzywa, komponując sosy, piekąc, dusząc i - od czasu do czasu - smażąc, sprawdzałabym, które przyprawy pasują najbardziej do konkretnej potrawy i próbowałabym nowych połączeń, i... Pewnie po jakimś czasie by mi się znudziło, albo rozbolałyby mnie plecy, i pewnie skończyłyby mi się pomysły, ale jak już wspomniałam, to czynność, którą wybrałabym dzisiaj. Podobno każdy ma tyle, na ile się odważy, a zatem moje szaleństwo na dziś to superprosty i szybki makaron z sosem pomidorowym, tofu, papryką, czerwoną cebulą i czosnkiem. Sekret tkwi właśnie w tym czosnku, i w wędzonej papryce, której dodałam około półtorej łyżeczki. U mnie z razowym penne. 



PS Część sosu poszła dziś do makaronu, druga część poleci jutro razem z kaszą do pudełek i dalej do pracy.
PS2 Kiedy już kończyłam pisać tego posta, przyszło mi do głowy parę innych, bardziej stosownych czynności nadających się do wykonywania przez resztę życia. Na przykład rozmowy z dzieckiem, przytulanie się do męża, czytanie książek... Co zrobić. Dziś padło na gotowanie. (Namaczam już słonecznik na słynną pastę ala twarożek. Matko...).

Do następnego! A. :)

1 komentarz:

  1. Filtrujesz swoją wodę kranową? Ja mam filtr molekularny z naturalną mineralizacją - używam tej wody do wszystkiego

    OdpowiedzUsuń