poniedziałek, 25 lipca 2016

dlaczego warto iść z dwulatką do galerii handlowej.

Nie pytam "czy?" - bo warto, i to bardzo. Żeby jednak wyprawa naprawdę się opłaciła, trzeba spełnić szereg warunków. Pierwszy: idziecie same. We dwie. Bez żadnej asysty męża, mamy, babci, koleżanki. Tylko ona i ty. Drugi: jedziecie autobusem. Trzeci: bez wózka. Czwarty: z misiem pod pachą. Idziecie i delektujecie się profitami płynącymi z tego przedsięwzięcia. Oto i one:

- trening podzielności uwagi - jednym okiem zerkacie na wazon/dzbanek/narzutę/bluzkę/torebkę (niepotrzebne skreślić), drugim pilnujecie dziecka, trzecim misia... (a czekaj, nie macie trzeciego oka...);

- wzmocnienie tężyzny fizycznej - na nóżkach jest fajnie, ale do czasu. Potem bierzecie dwulatkę na ręce i nosicie po tym molochu. Chodakowską można spokojnie tego dnia odpuścić;

- oszczędność czasu i pieniędzy - po takiej przechadzce (z nieco rozbieganym wzrokiem i dwulatką na biodrze) stwierdzacie, że w zasadzie nic aż tak bardzo wam się nie podoba i właściwie to chcecie już iść;

- sława - kto lubi być w centrum uwagi, musi koniecznie spróbować! Nic tak nie przyciąga uwagi jak berbeć demolujący kartonowe konstrukcje z napisem SALE...

- upewnienie się, że nie jest to jednak najlepszy pomysł - ale trzeba było spróbować, nie?

Wychodząc z tej całej galerii handlowej nie zapomnijcie zajść do pobliskiego dyskontu na szybkie zakupy spożywcze ("żeby nie musieć już koło domu"). Następnie z dzieckiem w jednej ręce i reklamówką z tymi zakupami w drugiej, sprawdzacie w internecie o której macie autobus powrotny. W międzyczasie w torebce szukacie biletu (kontrolując od czasu do czasu czy miś cały czas jest z wami). Idziecie na przystanek, wsiadacie do autobusu i jedziecie do domu! Jak przeżyłyście, to jesteście z siebie mega dumne i nie jest z wami tak źle ou jee! :))) 

PS I moja taka skromna prośba - jeśli znacie fajny sklep z ubraniami na laski w wieku bardziej 30+ niż 18, o ciele kobiety a nie krasnoludka, i która częściej bywa w pracy niż na festiwalach ;)... dajcie znać plis. 



Buziaki! A.

5 komentarzy:

  1. Haha, nieźle się uśmiałam ;) Po raz kolejny jakbym siebie widziała ;) Tylko u nas, zamiast walki z kartonowymi sejlami, jest ściąganie wszystkich wieszaków jakie są w zasięgu... To jako matka prawie dwulatki. A jako 30+ polecam Green Point :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Asia! A z jakiego miesiąca Twoja córcia? a green pointa nie znałam zajrzę :)

      Usuń
    2. Hej Aga :) Karolina jest z listopada, troszkę młodsza od Uli ;) Do Greenpointa (chyba razem) warto zajrzeć, zwłaszcza teraz, kiedy wszędzie SALE wisi. Ale polecam w pojedynkę, lub z opiekunem dla amatorki tektury ;)

      Usuń
  2. Taaa uwielbiam galerię z dziećmi - zwykle nie kupuję niczego i wracam do domu z pełnym portfelem :)
    A co do sklepu odzieżowego - nie wiem, czy jest w ZG, ale ja ostatnio polubiłam Lindex.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas nie kojarzę, dzięki za cynk zerknę w internecie!

    OdpowiedzUsuń