czwartek, 9 czerwca 2016

zdrowo, tanio, a dobrze...

...czyli jak jeść witaminy, całkiem smaczne witaminy i nie pójść z torbami. Trzeba zrobić kotlety. OK - wiem, że pokazywanie ludziom zdjęć tego co się je jest trochę dziwne, czasem wręcz mnie śmieszy. Zaryzykuję śmieszność, ale dziś w to wchodzę. Zgapiłam ten przepis bezczelnie z bloga Zdrowe Odżywianie. Czasem zdarza mi się ugotować coś z internetu, i najczęściej są to jednorazowe strzały. Ale jeśli gotuję coś drugi raz, znaczy, że naprawdę dało radę. Czas przygotowania - około pół godziny, do tego 25 minut pieczenia i gotowe. Koszt - nie wiem dokładnie ile, ale całkiem znośny. Wygląda jak mięso? Nie dajcie się zwieść pozorom! Oto przezarąbiste kotlety z buraka.

  


Ja trochę ten przepis zmodyfikowałam i zrezygnowałam całkowicie z czosnku, jak dla mnie bez są lepsze i "lżejsze". Do tego na przykład sałata z jogurtem, albo ostry sosik. Pycha! Nie czuć, że zdrowe ;)) A.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz