wtorek, 7 czerwca 2016

moje życie na krawędzi.

Usłyszałam ostatnio w jednym TAGu na youtubie takie pytanie: "jaka jest najbardziej ekstremalna rzecz, jaką zrobiłaś w życiu?". Nie pamiętam co odpowiedziała autorka filmiku. Zaczęłam się jednak zastanawiać, co ja mogłabym na to odpowiedzieć. Tadadadaaam - NIC. Taka była moja pierwsza myśl. BożeBożeBożeBożeBoże jestem taka nudna, nie zrobiłam w życiu nic godnego wybałuszenia oczu, gromkiego "łaaał", czegoś, co z gęsią skórką i wypiekami na twarzy opowiadałabym wnukom siedząc z herbatką w bujanym fotelu. Nie skoczyłam na bandżi ani ze spadochronem, moje ekstremum wysokości to zamek Chojnik, jeszcze w podstawówce. Nie pływałam z delfinami pośród fal oceanu, ba! nawet nie leciałam nigdy samolotem! Z taką bujną przeszłością nic, tylko do piachu...  - zasmuciła się lwia część mnie, żądna podziwu i konfetti.  Popłoch minął jednak siedem sekund później. I CO Z TEGO??? - wystrzeliła z kolei moja część ratunkowa. Przecież ja kocham moje nudne życie! Z całym jego spokojem i przewidywalnością, z listą zakupów, poranną wizytą na rynku i kawą plujką, w sam raz do śniadania. Z pelargonią w skrzynce, i z pobudkami: piąta zero siedem. Wrażeń i skrajnych przeżyć mam na co dzień miliard a w ekstremalnych odlotach zginęłabym marnie. I wiecie co? Idę dziś spać z mokrymi włosami. Nie wiem co będę miała rano na głowie. Taki ze mnie ryzykant ;).

Gorące uściski dla wszystkich nudnych ryzykantek, przesyłam ja, czyli A.

PS chciałam zilustrować wpis jakąś zacną foteczką, która pasowałaby do tematyki, ale żadnej adekwatnej nie posiadam :(. Na pocieszenie - foto najbardziej wysprzątanego balkonu na świecie :))) Ciao!






5 komentarzy:

  1. Agus rozbawiłaś mnie dzis swoim wpisem;) w każdym razie ja teraz będę sobie myśleć jakie to ja ekstremum w życiu wykonałam... Hm.... Pozdrawiam Was serdecznie Ewa K. z Sulechowa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! ;))) owocnych poszukiwań, buziaki Ewa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... W tym temacie cos tam sie znalazło czyli jakis tam niby szalenstw kilka mam 😂 Tak więc: 1. Parasailing ;) no cos wspaniałego;), 2. Rajd samochodów terenowych, 3. Kolczyk w pępku.... I chyba to wszystko;) wiec chyba tez zbytnio ryzykantką nie jestem;) buziaki

      Usuń
  3. To ja poproszę o zdjęcie z rana po spaniu w mokrych włosach ;-) To wielce ryzykowne! I mówię to całkiem serio! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja dopiero odczytałam komentarz! Ryzyko się nie opłaciło, musiałam prostować :/

    OdpowiedzUsuń