wtorek, 1 grudnia 2015

specjały.

Na Święta - wiadomo - wszystko co najlepsze. Na przykład karp duszony. W reklamówce. Z jednego z zielonogórskich supermarketów. Podskakujący smętnie, zasysający sobie ten plastik czy poliester. Nie dokonał żywota za czarną kurtyną (może pan/i kurtynowy/a miał/a na drugą zmianę). Skończył po cichu w reklamówce. A mi jak tej rybie zabrakło głosu. :(

Ludzie nie wkładajcie żywych ryb do reklamówek. Dziękuję.
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz