środa, 12 sierpnia 2015

Sierpniowe noce są takie gorące...

...więc trzeba podgrzać je bardziej włączając piekarnik... (?!?). Gdy ledwo dyszysz, pot leje ci się po piętach, masz ochotę schować się w lodówce, ale nie możesz, bo z lodówki wysypują się maliny i borówki, to znak, że trzeba upiec tartę. ;) Przepis na spód wzięłam stąd, i trochę go zmodyfikowałam po swojemu, dodając mąkę razową zamiast połowy białej, nie dodaję też cukru do ciasta. Na wierzch ubita kremówka wymieszana z mascarpone i owoce. Włala:














PS już połowy nie ma :). Miłego! - A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz