poniedziałek, 11 maja 2015

zen.

Jest 19:55 a oni śpią. Oboje. Pozamykałam okna bo zimno, radio wyłączone, słyszę ciszę i miarowe chrapanie. Idealnie :). Ups. Ula przewraca się na drugi bok, wstrzymam oddech to może się nie zbudzi. Zbudziła się. Z krzykiem. Idą górne trójki - podobno jedne z najgorszych. Biedna. Na szczęście ktoś wymyślił żelowe czary-mary na dziąsła. Zasnęła. A matka się zenuje.

Przed fazą zen:



W trakcie:

 ;) - do następnego! A.

2 komentarze:

  1. Znam ten bałagan przed fazą zen :-) Dobrze wiedzieć, że nie tylko u mnie tak wygląda pokój w ciągu dnia :-D
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas idą górne jedynki, idą już od dwóch miesięcy :(
    A bałagan też jakiś znajomy ;)
    Pozdrawiam, Asia B.

    OdpowiedzUsuń