niedziela, 28 września 2014

syrki :)

Kocham stopy mojego dziecia :]








No dobra, ręce też kocham :)
:))). Dobranoc. A.

Metamorfozy - Agnieszka. (urodzinowy makijaż na bogato ;) )

Zabawiłam się dziś w dobrą wróżkę i spełniłam życzenie Agnieszki co do kolorowego makijażu urodzinowego. Agnieszka wpadła na ten pomysł gdy podczas swojej pierwszej metamorfozy  zobaczyła u mnie paletkę pełną kolorowych cieni. Okej, nie ma problemu, tęczowe oko da się zrobić. I zrobiłam. A gdy sięgałam po szminkę w kolorze nude, zobaczyłam na twarzy Agi lekki smuteczek ;). A co mi tam - w makijażu wolno przecież wszystko, jest więc i tęczowe oko i usta we wściekłym różu. Ale zanim to, najpierw Agnieszka przed makijażem:
A po chwili... :):
I jeszcze parę zbliżeń na twarz:
I na koniec pełen efekt metamorfozy:
Dziękuję mojej modelce, jeszcze raz sto lat sto lat Agnieszka! :) I życzę Ci zawsze takiego pięknego uśmiechu na twarzy :D.

Niebawem kolejny makijaż - do zobaczenia! A.




piątek, 26 września 2014

Metamorfozy - Magda. (matowy makijaż dla okularnicy :)).

Prawdę mówiąc, nie napracowałam się zbytnio przy Magdzie ;) Piękna cera wymagająca tylko drobnych poprawek i ten typ urody, który równie dobrze wygląda w makijażu co bez niego. Tym razem postawiłam na maty, które moim zdaniem dobrze sprawdzają się w makijażu oka ukrytego pod okularami. Jakoś nie widzę tu perły, która jeszcze dodatkowo odbijałaby światło. Na początek jednak Magda przed makijażem:
 I bez okularów:

 Lekko zaczerwieniona na policzkach cera wymagała naprawdę drobnych poprawek i "odświeżającego". Co do oczu - poszłyśmy w wanilię, pudrowy róż i czerń na powiekach, pod łuk brwiowy tradycyjnie jasny (koniecznie matowy) cień. Chyba największa zmiana (która zaskoczyła również samą Magdę :) ) to kolor na ustach. Chociaż bardzo delikatny, to jednak zauważalny. Poniżej efekt końcowy:

I bez okularów:
Zbliżenie na makijaż oka:
I jeszcze zestawienie przed/po :):

Do następnego! Miłego weekendu :) Ja jutro odpoczywam od malowania i wybieram się na ognisko :] Pozdrawiam - A.




środa, 24 września 2014

Metamorfozy - Angela. (coś niebieskiego:))

Angela zachwyciła mnie swoją nieco egzotyczną urodą - zwłaszcza pięknymi skośnymi oczami :). Tym razem wymodziłyśmy makijaż na imprezę, ale wcześniej - wersja "przed":
Przykryłam podkładem kilka niedoskonałości cery na brodzie i wyrównałam koloryt twarzy. Brązerem i różem wymodelowałam kształt twarzy. Co ciekawe, przy cieniach w okolicach oczu za bardzo się nie napracowałam, Angela ma to szczęście, że po prostu ich nie ma :). Na powiekę wybrałam dwa kolory: niebieski i złoty i położyłam je tak, by skorygować opadającą powiekę. Efekty - poniżej:



 Oko z bliska:
I jeszcze zestawienie "przed" i "po":
Wkrótce kolejne makijaże - zapraszam Was, a póki co - dobranoc :), A.


poniedziałek, 22 września 2014

Metamorfozy - Gosia (wrzosy i fiolety).

Hop, siup i kolejna metamorfoza makijażowa przed Wami. Dzisiaj Gosia, której sprawiłam kolorki wydobywające kolor jej oczu. Ale zanim o kolorach... Zdjęcie przed:
Na początek wymodelowałam brązerem owal twarzy Gosi, ukryłam zaczerwienienia na policzkach i zasinienia w okolicach oczu. Bez makijażu oko wydawało się jakby "smutne", z opadającym zewnętrznym kącikiem, trzeba było je zatem "podnieść". Wymodelowałam górną powiekę używając w załamaniu i powyżej oraz w zewnętrznym kąciku ciemnego, śliwkowego cienia. Na środek powieki wrzosowa perła, a w wewnętrznym i pod łukiem brwiowym matowy beż. Kolorki podkreśliły kolor oczu Gosi i sprawiły że jest "radośniejsze", a poniżej efekt końcowy:
Na usta szminka w neutralnym, chłodnym różu. Poniżej zbliżenie na makijaż oka:
I jeszcze zestawienie przed/po:
Do następnego - A. :)



sobota, 20 września 2014

Księżniczki.

Byłam dziś trzeci raz w życiu w naszej miejscowej bajkowej zagrodzie. Ot, przyjemny parczek z figurkami, ławkami, placem zabaw. Są i zwierzęta, a Ulka nawet chętnie zawiesiła wzrok na surykatkach (albo surogatkach... - wam też się to myli?). Niby kicz, ale mi nie przeszkadza. Mam już zdjęcie w dyniowej karocy, w paszczy gigantycznej dżdżownicy i pod grzybem - prawdziwkiem. Lubię szum sztucznego wodospadu, a za parę lat nasza Ulka będzie się pewnie bawić w plastikowym domku z piernika. Jedna rzecz mi tylko w tej całej zagrodzie nie pasuje, mianowicie: TWARZE KSIĘŻNICZEK. No kurka, bez jaj. Nie żebym była jakaś superprzewrażliwiona, ale Kopciuszek i Śnieżka z zagrody to już przegięcie. Disnejowskie księżniczki kocham od dzieciństwa. W podstawówce zazdrościłam koleżance, która chyba wszystkie księżniczkowe nowości miała na video (Patrycja - pozdrawiam ;)), a teraz z utęsknieniem czekam, aż Ula zacznie kumać na tyle, że będziemy mogli sobie urządzać księżniczkowe seanse z rzutnika. I w tych wszystkich wspomnieniach i wyobrażeniach księżniczki są piękne! Ba! Chcę być tymi księżniczkami! Chcę mieć ich rzęsy, brwi, usteczka i bladą cerę (o - tu się nawet załapałam), i ten charakterystyczny błysk w disnejowskim oku. Na pewno nie powinny wyglądać tak:

I kropka. Dobrze, że chociaż krasnale dają radę:
A gdyby ktoś chciał w Zielonej Górze wybudować park na wzór powiastek Beatrix Potter, to myślę, że mogłabym w nim nawet zamieszkać. Dziękuję za uwagę. Dobranoc.
Z księżniczkowym pozdrowieniem - A. :)


piątek, 19 września 2014

Metamorfozy - Ewa. (miedziany makijaż na wieczór)

No to lecimy z kolejną metamorfozą :). Bez zbędnego gadulstwa przedstawiam Wam Ewę, którą - mam nadzieję ;) - czeka gorączka piątkowej nocy. Poniżej Ewa przed zmianą:





Cera Ewy praktycznie nie wymagała poprawek, delikatnie tylko wyrównałam koloryt i ukryłam zasinienia wokół oczu (która z nas ich nie ma... :)). Propozycja na wieczór dla Ewy to mocne oko w miedzianych brązach, pojawia się nawet śliwkowy odcień. Nie pożałowałam blasku, stąd ta perła na powiece. Tradycyjnie podkreślona została też kość policzkowa i delikatnie usta. Tadaaam:



Jeszcze zbliżenie na makijaż oka:




I jeszcze zestawienie przed/po:

Pozdrowienia i do następnego! A. :)

czwartek, 18 września 2014

Metamorfozy - Weronika. (makijaż na wyjście - dla błęktinookiej).

I kolejna niebieskooka złotowłosa poszła pod pędzel. Tym razem na tapecie Wercia, której niebieskie oczy są tak niebieskie, że ja-nie-mogę. Tu jeszcze przed zmianą:





Taki kolor oczu wymaga odpowiedniej oprawy. No to oprawiłam - w złoto. To kolor przewodni naszego makijażu. Dzięki niemu błękit jest jeszcze bardziej widoczny. Drobna korekta kolorytu twarzy, podkreślone brązowym cieniem brwi, róż na policzkach oraz szminka w tej samej - dla kontrastu do złota -  dość chłodnej tonacji. I gotowe: :)




Dla ciekawskich jeszcze zbliżenia na makijaż oka:


A poniżej jeszcze zestawienie przed/po:


Do następnego! A. :)



wtorek, 16 września 2014

Metamorfozy - Agnieszka. (Makijaż na randkę :) - dla błękitnookiej)

Twarz Agnieszki - mojej kolejnej modelki - to przede wszystkim oczy. Nieziemsko błękitne, przykuwające spojrzenie, piękne. Chciałam zrobić wszystko, by ten błękit jeszcze bardziej wydobyć. Poniżej Agnieszka tuż przed zmianą:




W trakcie metamorfozy popracowałam trochę nad cerą Agi - ukryłam zacienienia pod oczami i na powiekach. I zapomniałam robić zdjęcia "w trakcie" :). Trudno - na deser mam efekt końcowy, czyli Agnieszkę w wieczorowym, ale nie przesadzonym makijażu. Na dolnej i górnej powiece dominuje czerń i złoto (idealne dla niebieskookich - świetnie podbija błękit tęczówki). Do tego dość mocno wytuszowane rzęsty i lekko podkreślone brązowym cieniem brwi. Na policzki brązer plus róż w chłodnym odcieniu, a nad kością policzkową odrobina rozświetlacza. Na usta równie chłodna różowa szminka i bezbarwny błyszczyk. Tym razem rządzą oczy, usta nich zejdą na drugi plan. Poniżej Aga w pełnej krasie:


Jak randka, to i biżuteria - złota - a jakże :). A poniżej jeszcze raz zestawienie przed/po:



Do miłego następnego! A. :)

niedziela, 14 września 2014

Metamorfozy - makijaż do pracy#2.

Dziś ponownie makijaż, który z powodzeniem można sobie zafundować na dzień, tyle, że w wersji nieco mocniejszej niż poprzednio. Moja piękna modelka po wizycie u mnie powędrowała tak umalowana do pracy :). Poniżej twarz bez grama makijażu:


Korekty wymagały przede wszystkim przebarwienia na czole i kilka niedoskonałości cery na brodzie. Tu już buzia przygotowana do nałożenia kolorów:


Ostateczny efekt to dość mocne oko, tak jak poprzednio - w kolorach ziemi, ale z rozświetlającym cieniem w wewnętrznym kąciku. Nad linią rzęs czarna kreska, którą roztarłam pędzelkiem. Rzęs właściwie nie ruszałam, bo modelka miała już gęste i przedłużone. Usta naturalne, pociągnięte błyszczykiem. Doszło też modelowanie twarzy brązerem i różem. Poniżej efekt końcowy:





I jeszcze raz zestawienie przed/po:


Na dzisiaj to wszystko - niebawem efekty kolejnych metamorfoz :)
Do następnego! - A.

czwartek, 11 września 2014

Metamorfozy - Mirka (makijaż do pracy#1).

Tadaaam. Rozpoczynamy cykl, który marzył mi się od dawna. Makijaże - coś co kocham i co chcę robić znów po dość długiej, mamowo-leniuchowej przerwie. Jako pierwsza na metamorfozę zdecydowała się Mirka - cud miód modelka :). Na zdjęciu poniżej jeszcze przed zmianą;

Cera Mirki wymagała kilku drobnych poprawek - ukrycia zmian na brodzie i korekty cieni pod oczami i na powiekach. Poniżej już z buzią przygotowaną do nałożenia kolorów:


Po wyrównaniu kolorytu cery i ukryciu drobnych niedoskonałości wymodelowałam twarz brązerem, a na policzki nałożyłam róż w chłodnym odcieniu. Makijaż Mirki to moja propozycja w sam raz do pracy, dlatego na powiekach wylądowały kolory ziemi: beż, brąz i jasna szarość, nad górnymi rzęsami czarna kreska roztarta pędzelkiem. Jeszcze tylko tusz i matowa pomadka w bardzo naturalnym kolorze i gotowe. Efekt poniżej :)


 I jeszcze raz efekt metamorfozy:


Wkrótce następne przemiany :) Miłego dnia! 
A.