czwartek, 15 maja 2014

łupy z kiermaszu.

Trwa tydzień bibliotek, a u nas w Norwidzie tradycyjnie kiermasz książek. Na ostatnich nogach podreptaliśmy sobie we dwoje z Ł. (no dobra - podjechaliśmy MZK :)) do biblioteki popatrzeć co tam mają ciekawego. Na dzień dobry - telewizja, która zaprosiła mnie na "setkę", była więc okazja by przed kamerą polansić się trochę na książkowego mola i intelektualistę, a potem można już było pobuszować. Wybór spory, ceny w porządeczku, mogłabym kupić duużo, ale zdrowy rozsądek podpowiedział żebym wzięła dwie :). Po pierwsze - klasyk dla dzieci, czyli "Na jagody" Marii Konopnickiej. Wydanie z 1980 roku, z przepięknymi ilustracjami Zofii Fijałkowskiej. Będzie co czytać dziecięciu przed snem. A kosztowała całe 2 złote:



Do tego coś dla mnie, czyli "Igłą malowane. Mały album modnych haftów" Jadwigi Turskiej. Książka również za parę złotych, skradła moje serce ilością wzorów pokazanych w środku. Chcę spróbować swoich możliwości, zobaczymy co z tego wyjdzie:



Prawda, że piękne?
Do następnego!
A. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz